Urodziny u Magdy

Kwiecień 6, 2009

Razem z Wiolką w sobotę byłyśmy na urodzinach u Magdy – naszej najlepszej kumpeli na urodzinach. W sumie nie było nam nich zbyt wesoło. Wszystko zaczęło się jakiś tydzień wcześniej. Zastanawiałyśmy się co jej kupić w prezencie. Kończy 25 lat więc z pewnością żadne maskotki i kosmetyki od razu zaznaczyła Wiolka. W sumie miała rację pojechałyśmy do centrum handlowego. Tam tyle sklepów, że z pewnością coś wybierzemy. I faktycznie, bardzo spodobała nam się lokówka, tym bardziej, że Magda lubi spędzać tyle czasu przed lustrem i zmieniać fryzury, to po prostu musi jej się spodobać. Obie byłyśmy zachwycone, że w sumie tak szybko poszło. Miałam ją w torbie, więc pojechała już ze mną do mojego mieszkania. Wiolka jak się rozstawałyśmy powiedziała, żebym ją sprawdziła w domu. Nawet pomyślałam, żeby to zrobić od razu jak dotarłam do siebie, ale zadzwonił mój facet i gadaliśmy chyba z godzinę, potem obiad, jakiś film czy coś i dzień się zakończył. Lokówki oczywiście nie sprawdziłam. I tak przez tydzień. Nadeszła sobota, ponieważ miała to być taka bardziej kameralna impreza to nawet nie stroiłam się za bardzo, ale wiadomo wybrać ciuchy, makijaż itd. Dochodziła 18 kiedy podjechała po mnie Wiolka wsiadłam do niej do samochodu i ruszyłyśmy. Impreza elegancka, sami znajomi i luzik. Dałyśmy Magdzie prezent złożyłyśmy życzenia i super. Gdy już miałyśmy wychodzić zawołała nas jubilatka i pyta: gdzie kupowałyście tą lokówkę? My w szoku. Okazało się, że Magda chciała zobaczyć jak działa, a ona wcale nie działała. Myślałam, że spalę się ze wstydu, Wiolka pewnie też, ale przecież to ja miałam ją sprawdzić. Teraz już zawsze będę sprawdzała od razu wszystkie rzeczy.

Hello world!

Kwiecień 6, 2009

Welcome to WordPress.com. This is your first post. Edit or delete it and start blogging!


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.